Saturno contro - Ferzan Ozpetek 2007.iTALiAN.TS.XviD-LOUD, napisy, otzeptek
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
00:00:00:www.napiprojekt.pl - nowa jako�� napis�w.|Napisy zosta�y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.00:01:20:{Y:i}Zaproszenie Paola |nie by�o chyba dobrym pomys�em.00:01:24:{Y:i}Nic ju� nie poradzisz, |poza tym pewnie ju� przyszed�.00:01:29:Spr�buj.00:01:34:I jak?00:01:38:Doskona�e, |dobrze, �e to ja gotuj�.00:01:43:{Y:i}Pewnie czeka ju� d�ugo |na zewn�trz.00:01:51:{Y:i}Nie dlatego, �e jest nie�mia�y, |po prostu si� boi.00:01:58:- Kto to? |- Gestapo.00:02:04:Sekundk�!00:02:09:- Chcesz mnie obrabowa�? |- Nie, a co?00:02:13:Nigdy nie wiadomo.00:02:15:Chyba idziemy na |t� sam� imprez�.00:02:18:To nie impreza. |Tak w og�le, jestem Neval.00:02:21:Wiem.00:02:22:- Lorenzo wspomina� o mnie? |- O was wszystkich.00:02:26:Chyba nie mieli�cie lepszego |tematu do rozm�w!00:02:30:- Co to za ciasto? |- Owocowe.00:02:33:Szkoda! Uwielbiam czekoladowe.00:02:36:- Przykro mi. |- Od jak dawna znasz Lorenzo?00:02:40:Par� miesi�cy.00:02:43:- Spa�e� z nim? |- Nie, a co?00:02:46:Wol� zawsze od razu |si� upewni�.00:02:50:- Widzia�em was razem. |- Cze��.00:02:55:- Witam. |- Cze��, mumio!00:03:00:To Sergio, |nie przeszkadzajmy mu.00:03:07:Prosz�.00:03:10:- Dzi�ki, nie trzeba by�o. |- Lorenzo�00:03:13:Daj mu to p�niej.00:03:16:- To jest Paolo, Angelica, Davide. |- Cze��.00:03:20:- Cze��. |- Przyni�s� deser.00:03:22:Dzi�kuj�.00:03:26:Nie mog� poj��, |dlaczego Antonio nie przyszed�.00:03:29:- Ostatnio jest chyba dosy� zaj�ty? |- Tak. Nie podoba mi si� to�00:03:32:Ale tak to ju� jest� Niestety.00:03:40:Przepraszam! |Ju� gasz�.00:03:43:- To nie jest popielniczka. |- Nie?00:03:46:- Nie. |- Na ko�cu korytarza, po prawej.00:03:49:Id�.00:03:53:- Antonio? |- Klientka w jego banku�00:03:56:zaprosi�a go |do sma�alni ryb.00:04:00:Co za g�upota!00:04:02:{Y:i}Ju� ostrzeg�em Paolo�00:04:03:{Y:i}pozbyli�my si� popielniczek, |bo wszyscy rzucili�my palenie.00:04:07:{Y:i}Potrzebowali�my symbolicznego gestu |�eby umocni� si� w postanowieniu.00:04:12:Zaj�te!00:04:14:Chcia�em tylko zgasi� fajk�.00:04:16:- Paolo? |- Tak?00:04:18:Jeste� sam?00:04:20:Tak.00:04:23:Jak przekona�e� Lorenzo?00:04:25:To on nalega�.00:04:28:- Daj macha. |- Nie rzuci�a�?00:04:32:Chcia�em si� tylko upewni�. |Masz. Lorenzo to czyta�?00:04:38:Na pewno przeczyta.00:04:40:Nie. |Obieca�, �e tylko Davide to przeczyta.00:04:42:A ty mu wierzysz? Lorenzo uwielbia |w�szy�. B�d� ostatni�, kt�ra to przeczyta.00:04:47:- Roberta! |- Nie mog� rzuci� wszystkiego naraz.00:04:52:Mam nawet Saturna w opozycji!00:04:55:Jakie s� twoje planety? |Niech no spojrz�.00:04:57:Jeste� Bykiem ze wschodz�c� Wag� |i Uranem w kwadraturze do nowiu, co?00:05:04:Dawaj, przyda si�!00:05:07:Nie urodzili�cie si� palaczami, |kiedy� w og�le nie palili�cie.00:05:10:Da si� rzuci�. |Tylko trzeba uwierzy� w siebie.00:05:12:{Y:i}Angelica jest psycholo�k� |w centrum onkologicznym.00:05:17:{Y:i}Prowadzi kursy antynikotynowe |i zmusi�a nas do zapisania si�.00:05:22:Metoda nie dzia�a na |ka�dego, ale Roberta straci�a nadziej�.00:05:25:Przenosisz si� z jednego na�ogu na |nast�pny, prawo kompensacji.00:05:29:Wiedzieli�cie?00:05:30:Powiedzia�am: �adnych rozm�w.00:05:33:Skupcie si� na dymie, |na jego smaku�00:05:37:na tym uczuciu, gdy w�lizguje |si� przez gard�o do p�uc�00:05:43:Zaci�gnijcie si� wszyscy g��boko.00:05:49:- Jakie to uczucie? Paskudne? |- Z pewno�ci�.00:05:56:{Y:i}Sergio jest taki sam, zamiast co� |rzuci�, zawsze znajdzie nowy na��g.00:06:02:- Wi�c jeste� pocz�tkuj�cym pisarzem. |- Nie, to tylko hobby.00:06:07:W�a�nie sko�czy�em medycyn� |i zaczynam specjalizacj�.00:06:11:Pisanie jest tylko ucieczk�, |nie chc� si� tym chwali�.00:06:20:Co piszesz?00:06:24:Powie�ci, opowiadania, |poezj�, libretta operowe?00:06:28:Opowiadania. |Co� jak bajki.00:06:33:Tak jak nasz s�ynny pisarz, |to dlatego Davide ci� zaprosi�.00:06:38:Jestem jego fanem odk�d |przyja�ni si� z Lorenzo�00:06:42:Bardzo blisko si� przyja�ni, zdecydowa�e� |si� to wykorzysta�.00:06:47:Nie, Lorenzo mnie poprosi�.00:06:50:Na tym polega pi�kno przyja�ni.00:06:53:Zaspokaja� czyje� potrzeby, |nawet je�li ten kto� o to nie prosi.00:06:57:A ty jak zaspokoi�e� Lorenzo?00:07:31:Spa�am z nim dwa razy.00:07:36:- Ale jeste�my tylko przyjaci�mi. |- Przyjaci�mi, kt�rzy uprawiali seks.00:07:39:Ale sypia te� z ch�opakami.00:07:41:- Kurcz�, biseksualista! |- Jedna sensacja za drug�.00:07:45:Nie, prosz�, |nie lubi� by� szufladkowany.00:07:51:Je�li kogo� lubi�, nie obchodzi mnie |kim jest, ani co robi�00:07:54:Chodzi o uczucie, o emocje.00:07:58:- Wi�c piszesz bajki? |- Robisz sobie ze mnie jaja?00:08:02:Podano kolacj�!00:08:03:Nie o�mieli�bym si�, |wol� robi� co innego z jajami.00:08:08:Szkoda czasu, |on nie jest gerontofilem.00:08:10:Wzi�a� ostatni�!00:08:31:To prawdziwi mistrzowie kuchni. |Zaufaj mi.00:08:37:{Y:i}W takich chwilach |jestem szcz�liwy.00:08:41:{Y:i}Nie wiem czemu, ale gdy widz� Davida |z przyjaci�mi czuj� si� bezpiecznie.00:08:47:{Y:i}Wiem, co my�l��00:08:50:{Y:i}te same my�li, te same |s�owa, to w�a�nie lubi�.00:08:54:{Y:i}Nie lubi� niespodzianek |i nag�ych zmian.00:08:58:{Y:i}Chcia�bym, �eby wszystko |by�o tak, jak zawsze�00:09:01:{Y:i}chocia� wiem, �e |"zawsze" nie istnieje.00:09:05:{Y:i}Wiem, co b�d� robi� p�niej.00:09:08:{Y:i}Angelica nie b�dzie chcia�a |nikogo obudzi�.00:09:12:{Y:i}i b�dzie czyta� w ��ku |ksi��k�, czekaj�c na Antonio.00:09:22:Wi�c?00:09:26:- Wr�ci�a� |- Masz jutro szko��.00:09:30:Film wy�wietlali tylko o p�nocy.00:09:33:- Mog�a� nagra�. |- Naprawi�a� wideo?00:09:39:- M�wi�am ci, �eby� nie dawa�a mu je��. |- Sam sobie wzi��.00:09:43:Jeste� jego starsz� siostr�.00:09:45:Skoro tak du�o je, to nie jest wina�00:09:49:jego starszej siostry ale kogo� innego.00:09:53:- Nie udawaj psychologa! |- Doigracie si�, jak tata wr�ci!00:09:58:Le�y ju� w ��ku, |wzi�� nawet prysznic.00:10:00:- No i? |- Zazwyczaj bierze prysznic rano.00:10:02:Tata m�wi�, �e �mierdzia� rybami.00:10:06:{Y:i}Nie mog� zasn�� bez |dw�ch godzin telewizji.00:10:10:{Y:i}Davide nienawidzi TV, ale ja musz� |obejrze� przynajmniej jeden film wieczorem.00:10:15:Lorenzo, chod�my spa�.00:10:21:Musisz jutro wsta� wcze�nie.00:10:24:Daj mi doko�czy� sen.00:10:32:- Nadzorca budynku? |- Spotkam si� z nim sam.00:10:34:- Na pewno? |- Tak b�dzie najlepiej.00:10:38:Dobra. Czekam na wie�ci.00:10:40:- Id� do banku. |- �wietnie.00:10:43:Mam drugi telefon, cze��.00:10:45:- Ok. |- Na razie.00:10:48:- Halo? |- Cze��, Lorenzo. Angelica.00:10:50:- Martwi� si� o Robert� |- Dlaczego?00:10:52:Wczoraj dziwnie si� |zachowywa�a.00:10:55:- Musisz jej powiedzie�. |- Nie chce mnie s�ucha�.00:10:58:Ile razy ju� |pr�bowali�my?00:11:01:Mog� j� um�wi� na spotkanie z lekarzem |ale musi uwierzy� w siebie.00:11:06:- W przeciwnym razie to nie pomo�e. |- Antonio!00:11:08:- Co? |- W�a�nie wyszed� z banku�00:11:10:Z�api� go.00:11:12:Musimy co� zrobi�, |albo jej si� pogorszy.00:11:16:Co si� sta�o? |Wygl�dasz na nerwow�.00:11:18:To co zwykle, |Giulia znowu nie posz�a do szko�y.00:11:23:Czekaj.00:11:32:- Bez jaj. |- Bez czego?00:11:38:- Antonio wr�ci� do �rodka. |- Zadzwoni� do niego p�niej.00:11:42:Zr�b co� z Robert�, |s�ucha si� tylko ciebie. Obiecaj mi.00:11:47:Obiecuj�. Mog� zadzwoni� p�niej?00:11:51:- Pewnie. |- Pa.00:11:57:Nie m�w, �e si� sp�ni�e�.00:11:59:- Nie mog�em zaparkowa�. |- Nie przyjecha�e� skuterem?00:12:01:- Nie, jestem samochodem. |- W tych korkach?00:12:05:Mam spotkanie za 15 minut.00:12:07:Nie by�o ci� wcze�niej.00:12:09:- Co to ma znaczy�? |- Nie oszukasz mnie.00:12:11:- Co ci� gryzie? |- Widzia�em ci�.00:12:14:- Kiedy? |- Kim ona by�a?00:12:16:- Kto? |- Widzia�em ci� z kobiet�.00:12:20:- Klientka. |- Ca�ujesz si� z klientkami?00:12:24:- To przyjaci�ka, ca�uje si� przyjaci�ki. |- Ale nie w usta.00:12:29:Sp�ni� si� 10 minut, |mo�esz im powiedzie�?00:12:33:Jeste� zazdrosny?00:12:38:- Angelica te� j� zna? |- Pilnuj swojego nosa.00:12:40:- Ale to tak�e moja sprawa. |- Daj spok�j i przychod��00:12:43:Mam ci�ki dzie�.00:12:48:{Y:i}To nie m�j interes, |mo�e si� myli�em.00:12:53:{Y:i}Wtedy kiedy go potrzebowa�em!00:12:55:{Y:i}Rozz�o�ci�em go? |Mo�e w�a�nie dyma�, i co z tego?00:13:02:{Y:i}Co w tym z�ego? |A co je�li Angelica si� dowie?00:13:09:{Y:i}Je�li ze sob� zerw�?00:13:15:Twojej c�rki nie by�o dzi� |w szkole. Angelica mi powiedzia�a.00:13:20:- Dzwoni�e� do niej? |- Rozmawiali�my przez kom�rk�, kiedy ci� zobaczy�em.00:13:25:- Ale nic nie powiedzia�em. |- A co by�o do gadania?00:13:28:Znam t� kobiet� od lat, |to prawie moja przyjaci�ka.00:13:32:Angelica nie zna |wszystkich moich znajomych.00:13:36:Znasz wszystkich |znajomych Davide?00:13:39:- Tak. |- Nawet tych z wydawnictwa?00:13:42:Tak.00:13:48:- Nie poca�owa�em jej w usta. |- Poca�owa�e�.00:13:51:Zadzwoni�e� tylko po to, �eby mi to powiedzie�? |uwa�asz, �e to normalne?00:13:56:Nie, mo�e masz racj�.00:13:58:Teraz m�w, po co tu jeste�?00:14:01:Mam do ciebie pro�b�.00:14:04:Potrzebuj� od r�ki 15,000 euro�00:14:07:ale nie mog� ich |wyp�aci� ze s�u�bowego konta.00:14:13:We� ze swojego, masz go w tym banku.00:14:16:Musia�em posmarowa� trzem ludziom, |ale nie chc�, �eby Davide wiedzia�.00:14:19:Nie chc� �adnych pyta�.00:14:21:- Co� wymy�l�. |- Dzi�kuj�.00:14:25:Pieni�dze maj� by� z powrotem za tydzie�.00:14:28:Jasne� |Neval ma �wietny pomys�.00:14:32:Chce nas zabra� |do Lipari za dwa tygodnie.00:14:35:- Angelica jest zachwycona. |- Ju� wie?00:14:39:Oczywi�cie.00:14:44:Prosz� zostawi� wiadomo��, |mo�e oddzwoni�,00:14:49:zale�nie od nastroju.00:14:52:Neval, zdecydowa�em. |Za dwa tygodnie jedziemy do Lipari.00:14:56:Wszystko ustawi�, jak zwykle.00:14:59:Da�em zna� wszystkim, |wi�c ty i Roberto musicie jecha�.00:15:04:- Jak w pracy? |- Normalnie, a co?00:15:... [ Pobierz całość w formacie PDF ] |